| |
 |
|
tytuł: buntownik z wyboru
|
bohaterem filmu jest will hunting - geniusz matematyczny, pracujący na uniwersytecie harvarda
jako sprzątacz. potencjał w nim drzemiący przypadkowo odkrywa profesor tej uczelni. jest jednak problem.
will ma notoryczne problemy z prawem: rozboje, pobicia i inne przestępstwa - to coś, co przychodzi mu równie łatwo
jak rozwiązywanie arcytrudnych zadań matematycznych. w rozwiązaniu problemu ma pomóc psychiatra.
tak właśnie zaczyna się opowieść o niezwykłej i trudnej relacji.
oglądając film uderzyły mnie dwie rzeczy: sposób postrzegania drugiego człowieka i relacje prezentujące dwa różne podejścia do willa.
profesor o pragmatycznym podejściu widzi chłopaka o ogromnym
|
|
potencjale, który należy wykorzystać i wszystko podporządkować temu celowi. podejście psychiatry jest inne.
dostrzega on coś więcej, zranione serce chłopaka, który nigdy nie wykorzysta swojego potencjału,
jeśli nie upora się ze swoją przeszłością. wychowywany w patologicznej rodzinie will budował od
dzieciństwa grubą skorupę zasłaniającą jego wnętrze, która chroni przed odrzuceniem, ale również przed
miłością i podejmowaniem skutecznych życiowych decyzji oraz odpowiedzialności za siebie i innych
(na przykład kobietę). skorupa ta przepuszcza tylko do środka i kumuluje wszystkie obawy i negatywne emocje,
narastające z dnia na dzień - bez możliwości znieczulenia, bez dopuszczenia możliwości pomocy,
bez perspektyw na przyszłość - droga do destrukcji. czy widzisz siebie w skórze willa?
w tym momencie dochodzimy do relacji, która nawiązuje się między bohaterem a terapeutą. dla większości
z nas głębokie relacje są tym, co może zachodzić tylko i wyłącznie między kobietami. przyjaźń jako głęboka
relacja między dwoma facetami bywa w naszych oczach totalną
|
|
|
|
|